Żałoba po stracie taty. Kiedy wskazana jest konsultacja u specjalisty? Czy to normalne, że po sześciu tygodniach od śmierci taty prawie codziennie płaczę?
Jak taka wizyta wygląda? Czytałam, że czasami wygląda to tak, że pacjent mówi a psycholog słucha, a jak pacjent nie mówi to siedzą w milczeniu. No nie mam zamiaru płacić za to żeby sobie z kimś posiedzieć.
W zasadzie nie wiem co miałabym mówić. Nic poza tym, że jest mi smutno i moje serce pękło na milion kawałków wraz ze śmiercią taty, nie mam do powiedzenia.
Nikt nie lubi samotności. Ja tylko nie próbuję się z nikim na siłę zaprzyjaźniać. To prowadzi do rozczarowań.
24-03-2026 14:23
oktan
Member
Liczba postów: 157
Dołączył: Jul 2013
Reputacja: 0
Status:
Babcia 9lat i są chwile, żebym ja o coś zapytała i jest mi też wtedy przykro, że już nie mogę. Chciałabym żeby poznala prawnuczkę, bo kochała dzieci. To całkiem nie minie, ale pierwsze miesiące mogą być trudne. Daj sobie czas na wypłakanie, jakchcesz gadac chocby po cichu do siebie to rob to. Możesz napisać list i spalić go, iść na cmentarz i poprosić o wsparcie z góry.
Ja potrzebowałam wyrzucić czesc rzeczy, cos zmienić, by nie tomacw sentymentach.
Od siebie polecam też pomoc psychologiczną: https://www.psychiatrzy.warszawa.pl/
Możesz z takiej pomocy skorzystać również w formie online.
Ja się nie przyzwyczajam. Nigdy i do niczego. Kiedy się przyzwyczajasz, to jakbyś umierał.