Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, ogólnotematyczne / wielotematyczne

Pełna wersja: Dom spokojnej starości
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Co sądzicie o domach spokojnej starości? Oddalibyście tam kogoś bliskiego? Moja mama koniecznie chce iść do takiego domu gdy będzie już stara i schorowana. Ja mam mieszane uczucia ale przeglądam z nią oferty. Dzisiaj trafiłysmy na http://seniormed.com.pl/ i szczerze mówiąc jest to chyba jedyny dom spokojnej starości który mnie nie odstrasza. Oferta jest bardzo na plus a starsze osoby czują się tam bardzo komfortowo.
Ja długo byłam przeciwna domom spokojniej starości. Jednak sytuacja Nas niestety zmusiła do tego żeby oddać mamę do domu seniora, więc zdecydowaliśmy się na http://edessa.pl/ i muszę przyznać że jest bardzo dobra opieka osób starszych i profesjonalnie prowadzony dom opieki.Smile
ja w życiu nie umieściłabym w takim domu kogoś z rodziny, szukałabym innego rozwiązania.
Przede wszystkim powinniście kierować się szczęściem dziadków, a nie swoimi interesami. Przeczytajcie sobie artykuł http://starsirodzice.pl/sposob-na-samotn...y-i-wdowca bo po nim mogą się Wam otworzyć oczy na pewne sprawy. Mam nadzieję, że każdy senior znajdzie kogoś, kto będzie spędzał z nim wszystkie wieczory i ranki.
ja bym w życiu nie umieściła w takim domu nikogo ze swoich bliskich.
Ja chyba nim nikogo nie oddała do takiego domu.
Czemu? W takich ośrodkach panują idealne warunki dla osób starszych, o czy możesz się sama przekonać, jeśli dom spokojnej starości sprawdzisz na domseniorakalety.pl. Takie opinie jak Twoje często wydają osoby, które nawet nigdy nie zainteresowały się ofertą domów opieki, która obecnie jest bardzo rozbudowana. A Twoi bliscy mieliby tam zagwarantowaną całodobową pomoc medyczną oraz pielęgniarską. Przecież Ty nie byłabyś w stanie im tego zapewnić, prawda?
To prawda, czasem opieka nad bliskimi staje się ponad nasze siły i co wtedy? Dom opieki to dobre rozwiązanie w niektórych przypadkach.
ale to są już skrajne przypadki a ja mówię ogólnie.
moja mama i my (ja+brat w wieku ok 13-15 lat) zajmowaliśmy się dziadkiem, który nie chodził i słabo mówił. nie raz denerwował człowieka tak, że chciałoby się go zabić, ale teraz jak patrzę na to z perspektywy czasu, ciesze się, że ten ostatni rok był z nami, a nie sam
Stron: 1 2 3 4
Przekierowanie