Forum Dyskusyjne - młodzieżowe, ogólnotematyczne / wielotematyczne

Pełna wersja: Życie po śmierci ?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Wolny - nie wiesz o mnie nic, więc nie wiesz też czy kiedyś się nie otarłem, powiem tylko tyle, że w moim życiu zmieniłem się z odludka, takiego typowego aspołeczniaka w człowieka, którego dywizą stało się carpe diem. Ja czytałem właściwie jedną książkę która przypadła mi do gustu - Mrok Petera Jamesa Smile Misterio ma rację, każdy ma swoje zdanie tak samo jak w sprawie religii czy poglądów politycznych dlatego staram się nie wypowiadać w temacie "Kościół" Smile Ale życie po śmierci zawsze mnie interesowało dlatego się wypowiedziałem Wink
Śmierć mózgu następuje po ok. 0.5h od zatrzymania akcji serca (oczywiście wszystko zależy od wieku, stylu życia, masy ciała itp.). Też czytałam wiele książek na ten temat i jedyne co przypuszczają naukowcy, że człowiek przed śmiercią tak jak w incepcji schodzi coraz głębiej w swój umysł i czas leci dla niego wolniej, ale i to są tylko przypuszczenia.
Widzę że ostra dyskusja się zrobiła Wink Po pierwsze : Śmierć jest nie wiadomą, ludzie którzy to podobnie to przeżyli, przeszli może 0,01% całego procesu ? I uwaga czy naprawdę trzeba brać "śmierć" tylko pod wyjaśnienia naukowców, książkowe, religijne itp ? No ja nie wiem, czy tylko to jest możliwe ? Nie może działać na nas inna energia która odbiera nam życie ? To jest tylko przykład, i nie chce tu wspominać bzdur religii świata. Możliwe że śmierć jest jedna z procesów do przejścia do innego świata. Możliwe że po śmierci fizycznej przechodzimy w "energie" ulatniającą się. I właśnie to może być życie po śmierci. Nad to śmierci się nie czuje,jest bezbolesna. Jak się czuje że idzie nasza chwila nie czujemy ubytku energii i bólu. Nawet podczas wypadku, czemu ? No właśnie, śmierci i tego co po nim jest nie powinno się brać tylko pod warunkiem religii i nauki bo jest to głupota. Możliwe że po śmierci się odradzamy, przechodzimy w energie ulotną lub po prostu żyjemy i inny sposób. Nie żyjmy średniowieczem, otwarlibyście się na inne wyjścia. Myślę że to co napisałem nie jest trudne do zrozumienia Wink
Nie czujemy bólu po wypadku ponieważ wydzielana jest adrenalina której skok powoduje wzrost wytrzymałościowy i siłowy czlowieka (na discavery był o tym program o krok od śmierci bodajże) facet w kanionie spadł na niego głas ok 400kg i pod wpływem adrenaliny zrzucił go z siebie jednak wybił sobie tym samym ręce z barków. Człowiek wykorzystuje na codzień ok 30% swojej siły ponieważ nie wykorzystuje wszystkich włókien mięśniowych dlatego np. sportowcy po długoletni treningu nawet bez zwiększania masy są silniejszy ponieważ mózg zaczyna uczyć się wykorzystywać większo ilość mięśni.
Mylisz Fakt, Piszemy o śmierci a nie o zagrożeniu życie. Tak gdy jesteśmy zagrożeni w jakiś sposób, wydziela się adrenalin dlatego uprawiam sporty ekstremalne. Ale podczas śmierci tak nie jest, ponieważ mózg nie wyraża takiej potrzeby, to coś innego. Piszmy o temacie a nie o tajemnicach ludzkiego ciała Wink Oglądałem ten odcinek.
Hatsu a ja chciałbym poznać akurat Twoje zdanie na temat kościoła z wielką chęcią Smile Chociażby dla porównania podyskutować zawsze można (szkoda że bez whisky czy piwa bo przytym chyba najlepiej na takie tematy) Smile DarkAngel co do energii mam gdzieś film dokumentalny który opiera się na twojej teorii, jest to film powiązany z medytacją i tam właśnie są opisane te energie Tongue Lecz jak mówie każdy ma swoje przekonania i warto dyskutować na ten temat bo można dojść do nowych wniosków Tongue I nawiasem mówiąc to o co Ci chodzi ma również powiązanie z buddyzmem Wink
Wiem bo moje nawiązanie do świata jest połączeniem rożnych religii (nie których rzeczy) i własnej opinii Wink
Moim skromnym zdaniem życie po śmierci nie istnieje. Jedyne co, to mówili o tym Ci którzy byli bardzo blisko śmierci, a ich mózg wytworzył im sen z podświadomości, że np. spotykają zmarłą osobę za którą tęskniły. Znane są takie przypadki chorób jak schizofrenia, w której mózg kreuje sztuczne postacie, głosy, odczucia. A co do za problem wytworzyć dla mózgu "sen idealny?" ^^
Podczas śmierci szyszynka wydziela ogromną ilość DMT - jest to najśliniejszy psychodelik
Tak samo jest podczas narodzin. To może wytłumaczyć doświadczenia na pograniczu śmierci. Ale nie tłumaczy zjawisk zwanych OOBE (out of body experience) czyli dosł. doświadczenia poza ciałem.
(23-06-2012 23:58)Bankai napisał(a): [ -> ]Moim skromnym zdaniem życie po śmierci nie istnieje. Jedyne co, to mówili o tym Ci którzy byli bardzo blisko śmierci, a ich mózg wytworzył im sen z podświadomości, że np. spotykają zmarłą osobę za którą tęskniły. Znane są takie przypadki chorób jak schizofrenia, w której mózg kreuje sztuczne postacie, głosy, odczucia. A co do za problem wytworzyć dla mózgu "sen idealny?" ^^

To sie nawiązuje do teorii darkangel o energiach Smile Jak znajde ten film to dam link tam właśnie jest to opisane i powiązane Tongue
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Przekierowanie