Cześć, piszę tutaj, bo już nie wiem, co robić... Podejrzewam, że mój kochany współlokator pod moją nieobecność w mieszkaniu ukradł mi baterię z laptopa, a później sam jej używał w swoim (mamy takie same modele). Niby nie jest to aż tak straszne, ale po powrocie odkryłem, że bateria krócej trzyma i do tego jest porysowana z zewnątrz. Nie wiem, co on z nią robił. Niby się wypiera, ale ja tam swoje wiem. Tylko zastanawiam się, jaką pułapkę na niego zastawić, gdy spróbuje tego znów, tylko tak, żeby nie mógł zaprzeczyć już. Może podrzucicie mi jakiś pomysł, za wszelkie sugestie będę wdzięczny.
Ale jesteś w stu procentach pewny, że to akurat on? No cóż, nie piszesz, jak długo cię nie było, ale skoro stan baterii jest tak opłakany, to pewnie nie był to jeden czy dwa dni. Co do zastawiania pułapek na współlokatora, to może spróbuj zakleić baterię taką nalepką, jakie są stosowane na na nowych sprzętach, które podlegają gwarancji.Tutaj znajdziesz takie
naklejki zabezpieczające. Mają one to do siebie, że kruszą się przy próbie oderwania, więc przynajmniej będziesz wiedzieć, że ktoś ci rzeczywiście grzebał przy laptopie.
Zrób Mu jakiś numer. Tak kozacki, żeby zapamiętał na całe życie. Jeśli oczywiście jesteś pewien, że to on...
A możesz założyć zamek w drzwiach do swojego pokoju? Chyba, że dzielicie również pokój, to może szafka na kluczyk?
Najlepiej się wyprowadź...
Pamiętaj o domniemaniu niewiności. Znajdź lepsze dowody.
Najlepszym sposobem będzie zakup podsłuchu i ukrytej kamery z tej strony
http://gospy.pl to powinno rozwiązać Twój problem.
Jaki jest proces skupu udziałów w spadkach przez specjalistyczną firmę? Czy to dobry sposób na szybkie uregulowanie sprawy spadkowej? Czy ktos już przerabiał temat i współpracował i wie jak działa
firma skupująca udziały w spadkach/